Fotografia rodzinna Katowice

W dzisiejszym wpisie postaram się przekonać Was, że sesja zdjęciowa w domu, to świetny pomysł. Posłużę się w tym celu zdjęciami Hani, Martyny i Michała, którzy zaprosili mnie na rodzinne czytanie.

Te zdjęcia to tylko część jednej z wielu sesji jakie wykonałem. Fotografia rodzinna Katowice czy okolice, to temat, który odkrywa przede mną różnorodność jaką skrywa w sobie pojęcie rodzinnego spędzania czasu. Tym razem wszystkie zdjęcia, które Wam pokażę skupiają się na zabawach z książkami w salonie. Ulubione czytanki, gazetki, naklejki, uwaga rodziców i znane otoczenie sprawiły, że mała Hania czuła się swobodnie i komfortowo, a ja mogłem spokojnie fotografować. Czułość i uwaga rodziców sprawiły, że Hania szybko zaangażowała się w zabawę i właściwie zaczęła mnie ignorować. W ten sposób powstało kilka szczerych, ujmujących kadrów.

Pierwszy kadr, to pełne skupienie całej rodziny, która pochyla się nad książką. Zdjęcie w kolorze pozwala na pokazanie fajnych pomarańczowych elementów wystroju, które kontrastują z wszechobecną bielą i ciemnymi elementami. W takich chwilach zawsze zauważam kolorystyczne smaczki i staram się je wkomponować w kadr. Kolejne kolorowe zdjęcie, to Hania z pomarańczową kredką w ciasnym kadrze oraz szersze ujęcie ukazujące też rodziców. 

Jednak najbardziej lubię te czarno-białe zdjęcia które, moim zdaniem, najlepiej oddają intymność rodzinnej chwili. Musicie przyznać, że od razu wyczuwa się tu ciepłą relację łącząca portretowanych. Aż trudno sobie wyobrazić, że ja tu stoję, kręcę się po tym salonie, a aparat nieustannie robi „klik, klik, klik”, gdy rejestruje te chwile. Każde z tych trzech zdjęć, to świetna pamiątka. Nie wiem jak Wy, ale ja zdecydowanie wolę takie zdjęcia, niż te, na których sztywno ubrana rodzina nerwowo zerka wprost w obiektyw. Zajmując się fotografią rodzinną, chcę pozostać bardziej reportażystą, który działa będąc obok, przyglądając się temu, co lubicie wspólnie robić. Nie chcę kreować sytuacji, aranżować strojów czy scenerii. Uważam, że mieszkanie Hani, Martyny i Michała to idealne studio, ich codzienne ubrania, to idealne stylizacje, a wspólne czytanie książek, to idealna sytuacja na zdjęcie do ramki.