Fotograf rodzinny Śląsk

Lubię poznawać nowych ludzi, a równie mocno lubię powracać do ludzi, których już znam. Znajomość z Mateuszem sięga czasów szkolnych. Jego ślub z Kasią był jednym z moich pierwszych fotograficznych zleceń. Gdy po latach fotografowania ślubów i przyjęć chciałem spróbować swoich sil w kategorii fotograf rodzinny Śląsk, to naturalnie pomyślałem o Kasi i Mateuszu oraz ich córeczce Lili. 

Tę rodzinkę odwiedziłem w ich domu. Tam wykonałem kilka kadrów przy stole. Jak widzicie wspólny posiłek z dzieckiem, to wdzięczny temat. Na takich zdjęciach widać radość, bliskość, a całość jest naturalna i niewymuszona. Fotografując w mieszkaniu staram się zawsze wykorzystać sprzyjające elementy wystroju i otoczenia. W tym wypadku moją uwagę przykuła lampa, którą wykorzystałem do ciekawego ujęcia.

 Zdjęcia, które dziś Wam pokazuje to jedynie fragment całej sesji. Poza posiłkiem było też wspólne gotowanie i zabawy. Dziś jednak skupmy się na wspólnym czasie przy stole, przygotowaniach do wyjścia i spacerze, który postanowiłem pokazać Wam w czerni i bieli. Dzięki niej nawet asfaltowa droga może stać się atrakcyjnym elementem fotografii. Hulajnoga, całusy, patyczki wszystko to może znaleźć się na rodzinnych zdjęciach. 

Każde z tych zdjęć wykonałem bez mozolnego pozowania czy celowego szukania atrakcyjnych miejsc. W przypadku fotografii rodzinnej nie jest wymagany spójny kolorystycznie strój, piękny ogród czy przestrzenny dom. Do rodzinnego reportażu, który wykonuje jesteście potrzebni jedynie Wy, czyli rodzina w komplecie, która nigdzie się nie spieszy i ma czas pobyć razem. To bez znaczenia czy będziecie się bawić, gotować czy spacerować – każda z tych czynności potrafi być pełna czułości, radosnych spojrzeń i ciepłych gestów, które definiują Was jako rodzinę. Sądzę, że takie kadry, jak te, które wykonałem u Lili, Kasi i Mateusza mówią o nich znacznie więcej niż studyjne zdjęcie w białych koszulkach. 

Ta sesja była jedną z moich pierwszych, które starałem się zrealizować według moich wyobrażeń o sesjach rodzinnych. Do dziś jest jedną z moich ulubionych.