Sesja rodzinna Katowice

Decyzja zapadła. Bierzemy hulajnogę i ruszamy na spacer! Tak wyglądał poranek z Lili, Kasią i Mateuszem. Po kilkunastu zdjęciach w domu wybraliśmy się na mini wycieczkę. Dziś Wam to zrelacjonuję!

Sesja rodzinna Katowice i okoliczne miasta pokazuje mi od innej strony. Mam okazję zobaczyć wcześniej nieznane mi dzielnice i osiedla. Tym razem odwiedziłem Mikołów!

Zacząłem od dwóch czarnobiałych fotografii. Pierwsza to bardzo sympatyczny i naturalny rodzinny portret. Wykonałem go w trakcie przygotowań do naszego wspólnego wyjścia. Zdjęcie numer dwa to zniecierpliwiona i przygotowana Lili. Rodzicie jeszcze się ogarniają, a my czekamy.

Dwa kolejne ujęcia to już sam spacer. Droga do miejsca docelowego. Najpierw trochę wspólnych wygłupów, a później ciekawe ujęcie z samej jazdy na hulajnodze. 

W następnym kadrze dobrze widać jakie panowały warunki oświetleniowe. Ostre słońce, które czasem może przeszkadzać, tu starałem się wykorzystać by ciekawie obrysowało scenę i stworzyłem bardzo kontrastową scenę.

W końcu przyszedł czas na kolor. Dwa kadry przedstawiające samą przejażdżkę. Pierwsze to detal, gdzie fajnie się zgrywa kolorowa hulajnoga i białe buty Lili, a drugie to szeroki kadr pokazujący szerzej całą scenę.

Na koniec zdecydowaliśmy się zostawić z boku środek transportu Lili i ruszyliśmy pieszo na krótki spacer po lesie. Po drodze zbieraliśmy patyki i opowiadaliśmy kawały. Było bardzo wesoło. Na koniec Lili wskoczyła Mateuszowi „na barana” i udało się wykonać całej trójce sympatyczny i luźny portret rodzinny.

Jak widzicie, nawet z takiego krótkiego spaceru można stworzyć ciekawą relację. Trochę szerokich ujęć, trochę pokazania detalu i mamy kilka kadrów do rodzinnego albumu. Naprawdę nie trzeba wymyślać wiele, by zdjęcia wyszły naturalnie. Chodzi przede wszystkim o Waszą relację oraz o to, by miło wspólnie spędzić czas.
W tego typu fotografiach najbardziej cenię szczerość i możliwość pokazania Waszego życia w ciekawy sposób. Jednak, by to było możliwe nie możemy pozować i udawać. Mam nadzieję, że zauważcie to w tych i wszystkich innych moich fotografiach.