Sesja rodzinna Katowice

Być może zdążyliście już zobaczyć kila moich rodzinnych sesji. Jeśli tak, to zauważyliście, że są one w dużej mierze dynamiczne i niewiele w nich sztywnego pozowania. Dla niektórych może wydawać się to problematyczne. Bo może inni potrafią, ale my niekoniecznie. Bo może lepiej usiąść w przygotowanej przez fotografa scenerii, uśmiechnąć się w eleganckiej kreacji i „pstryk” mieć rodzinny portret do ramki. W pełni rozumiem te wątpliwości, dlatego dziś pokażę Wam kilka kadrów, które zobrazują jak fajnie i naturalnie może wypaść sesja rodzina w świątecznym klimacie wykonana w domu. 

To była moja pierwsza świąteczna sesja rodzinna Katowice, gdzie do swojego mieszkania zaprosiła mnie Ola i Krzysiek oraz ich urocza córka Zosia. Choć pora roku sprawiała, że klimat był świąteczny, to plan na sesję był standardowy. Ja starałem się jak najmniej ingerować, a rodzice zajmowali uwagę Zosi tak, by zamiast sztywnych portretów zatrzymać w kadrze chwile beztroskiej zabawy i rodzinnej czułości. 

Wszystkie zdjęcia, które dziś Wam prezentuję wykonałem w kolorze. Ukazany na nich fragment mieszkania, choinka, spójne kolorystycznie ubrania  – wszystko wygląda bardzo dobrze. Czerwień kratki i zieleń choinki, złote światełka tworzą świąteczną atmosferę, która jest tu uroczym akcentem.

Na pierwszy ogień poszły ulubione przez Zosię pluszaki. Uwielbiam to zaangażowanie na twarzach całej rodziny, gdy w grę wchodzi zabawa. Można udawać, że nie przepada się za dziecięcymi zabawami, ale gdy pojawia się radość rozbawionego dziecka, dorośli zwykle zapominają o wszystkim wokół. Kolejne dwa zdjęcia to nieco szalone portrety. Na jednym z nich Ola cudownie patrzy na swoją córkę, a na następnym to Zosia pozuje jak prawdziwa gwiazda. Niecodzienne rekwizyty na pewno będą w przyszłości wielokrotnie omawiane. Jestem pewien, że sami też jesteście  nimi zaintrygowani! Na zakończenie pozostawiłem jeszcze dwa zdjęcia z kulkami. Wciąż to samo miejsce, rodzice jedynie zmieniają zabawki, bo tak małe szkraby jak Zosia, szybko się nudzą. Tutaj bardzo fajny świąteczno-kulkowy portret Zosi, która zerknęła na mnie w trakcie zabawy.